Historia pewnej spółki jawnej

Małgorzata Koczan30 stycznia 2020Komentarze (0)

W 2015 r. trzech współpracujących ze sobą Panów, każdy na własnej indywidualnej działalności gospodarczej, zgłosili się do mnie z prośbą o pomoc w rejestracji spółki jawnej.

Nasza pomoc miała charakter kompleksowy, przygotowaliśmy wzór umowy spółki jawnej, wszystkie niezbędne dokumenty do rejestracji spółki w rejestrze przedsiębiorców, formularze i załączniki. W ciągu 15 dni od dnia wysłania przez nas wniosku do sądu nowa spółka jawna była już zarejestrowana.

W 2017 wspólnicy zgłosili się do nas z prośbą o dokonanie zmian w spółce jawnej, gdyż jeden ze wspólników chciał odejść ze spółki.

Klienci nam ufali więc znów nasza pomoc była kompleksowa: podpowiedzieliśmy jakie możliwości ma występujący ze spółki jawnej wspólnik oraz przygotowaliśmy wszystkie niezbędne dokumenty.

Wpis zmiany został dokonany przez sąd rejestrowy w ciągu 11 dni od dnia wysłanie przez nad do sądu wniosku o wpis zmian.

***

Po jakimś czasie – w 2019 r. wspólnicy ponownie zgłosili się do nas gdyż podjęli decyzję o zakończeniu prowadzenia działalności spółki jawnej. I tym razem doradziliśmy jak można w sposób najbardziej optymalny przeprowadzić tę operację. Umożliwiały to odpowiednie postanowienia umowy spółki jawnej, którą notabene sami tworzyliśmy.

Wniosek o wykreślenie spółki jawnej został rozpatrzony pozytywnie po 11 dniach od dnia wysłania przez nad wniosku do sądu rejestrowego. Tą decyzją spółka zakończyła swój byt prawny.

***

Czy warto miesiącami korespondować z sądem rejestrowym by uzyskać wpis zmian, których oczekujemy? Czy nie lepiej zlecić przygotowanie dokumentów osobom, które mają doświadczenie w prowadzeniu tego typu spraw i spać spokojnie?

Odpowiedź na te pytania pozostawiam Tobie 🙂

***

Zobacz 5 rzeczy, które powinieneś wiedzieć, zakładając spółkę jawną >>

Zdjęcie: Thomas Drouault

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 242 287e-mail: kancelaria@mkoczan.pl

3.10.2017 r. Trybunał Konstytucyjny publicznie ogłosi orzeczenie wydane na posiedzeniu niejawnym w sprawie zgodności art. 7781 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. -Kodeks postępowania cywilnego z art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 konstytucji.

Skargę konstytucyjną złożyła była wspólniczka spółki jawnej, która następnie została przekształcona w spółkę komandytowo-akcyjną.

Zobowiązanie powstało w czasie kiedy Skarżąca była wspólnikiem spółki jawnej. Względem spółki jawnej wierzyciel złożył pozew, na skutek którego uzyskał nakaz zapłaty przeciwko dłużnej spółce jawnej. Pozew nie był skierowany przeciwko wspólnikom spółki jawnej. Następnie wierzyciel wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikom spółki jawnej na podstawie poniżej wskazanego artykułu kodeksu postępowania cywilnego:

Art. 7781 Tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce jawnej, spółce partnerskiej, spółce komandytowej lub spółce komandytowo-akcyjnej sąd nadaje klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikowi ponoszącemu odpowiedzialność bez ograniczenia całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, jak również wtedy, gdy jest oczywiste, że egzekucja ta będzie bezskuteczna.

Sąd wydał klauzulę. Skarżąca o sprawie dowiedziała się w wyniku toczącego się względem niej postępowania egzekucyjnego.

Skarżąca złożyła skargę konstytucyjną powołując się na uniemożliwienie byłemu wspólnikowi spółki osobowej podniesienia zarzutów przeciwko roszczeniu wierzyciela spółki, powiązane z możliwością automatycznego nadania przeciwko temu wspólnikowi klauzuli wykonalności. W ocenie Skarżącej stanowi to otwarte pogwałcenie konstytucyjnego prawa do sądu.  Jak zauważa Skarżąca wierzyciel ma możliwość dochodzenia swoich wierzytelności od byłych wspólników spółki jawnej, bez pozbawiania ich możliwości udziału w postępowaniu o zapłatę z uwagi na art. 31 par. 2 k.s.h., który pozwala na jednoczesne pozwanie spółki i jej wspólników (byłych i obecnych).

W ocenie Skarżącej wątpliwości konstytucyjne budzi fakt, że były wspólnik spółki osobowej ponosi odpowiedzialność za jej długi, pomimo że nie ma już możliwości ani jej reprezentowania, ani prowadzenia jej spraw i może nawet nie wiedzieć o toczącym się przeciwko tej spółce postępowaniu. Nie ma zatem żadnej możliwości podjęcia obrony swoich interesów poprzez podniesienie zarzutów przeciwko dochodzonemu roszczeniu.

Uznanie niekonstytucyjności art. 7781 k.p.c. oznaczałoby konieczność każdorazowego pozywania nie tylko spółki jawnej, ale także jej wspólników. Orzeczenie jest istotne z punktu widzenia wierzycieli, którzy dochodzą swoich wierzytelności od spółek jawnych, a także sytuacji prawnej wspólników i niewątpliwie będzie miało wpływ na praktyki windykacyjne, dlatego z pewnością będę o nim informować na blogu.

 

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 242 287e-mail: kancelaria@mkoczan.pl

W ten tak wyczekiwany w tym roku ciepły i słoneczny dzień postanowiłam po przeczytaniu artykułu w Gazecie Prawnej podjąć ponownie temat subsydiarnej odpowiedzialności wspólników w spółce jawnej. Diagram wskazujący na zasady odpowiedzialności wspólników możesz znaleźć we wpisie ” O odpowiedzialności wspólników w spółce jawnej” Temat ten jest ważny z punktu widzenia zarówno wierzycieli, jak i wspólników spółek jawnych. Zaciekawiło mnie nawiązanie autora artykułu do orzeczenia Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 27 września 2016 r. sygn. akt VI Gz 178/16. Rozważania tego Sądu dotyczące bezskuteczności egzekucji zwróciły moją szczególną uwagę, gdyż w kancelarii mamy sprawę, co prawda, na kanwie spółki z o.o. i sprawy o pociągnięcie członka zarządu do odpowiedzialności z art. 299 k.s.h., ale spór rozbija się właśnie m.in. o rozumienie bezskuteczności egzekucji.

Subsydiarna odpowiedzialność wspólników spółki jawnej oznacza tyle, że wierzyciel spółki jawnej może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Oczywiście, aby móc prowadzić egzekucję przeciwko wspólnikowi trzeba najpierw wystąpić o klauzulę wykonalności przeciwko niemu.

I tutaj wracając do rozważań Sądu Okręgowego w Rzeszowie wskazał on w uzasadnieniu wyroku, że skoro egzekucja prowadzona na podstawie innego tytułu wykonawczego została umorzona, to brak jakichkolwiek podstaw dla stwierdzenia, iż egzekucja prowadzona na podstawie kolejnego wyroku byłaby skuteczna. Dla oceny takiego stanu faktycznego nie ma znaczenia pozostawanie spółki jawnej w likwidacji. Względy pragmatyczne i racjonalne przemawiają za koncepcją, że wystarczające dla wykazania bezskuteczności egzekucji wobec samej spółki jawnej będzie odniesienie się do drugiego postępowania egzekucyjnego tj. prowadzonego w oparciu o inny tytuł wykonawczy, które zostało już przez komornika umorzone z powodu bezskuteczności. Skoro wierzyciel wykazał już raz, że spółka nie dysponuje żadnym wartościowym majątkiem, a dodatkowo ma inne długi, to oczywiste jest, że wszczynanie kolejnego postępowania egzekucyjnego – a jedynie przy użyciu innego tytułu wykonawczego – okaże się bezcelowe.  Mogłoby jedynie powiększyć koszty przedsiębiorcy.  Jest to z pewnością interpretacja korzystna dla wierzycieli.

Na marginesie wskażę, że istotne jest jak był sformułowany wniosek egzekucyjny i co się działo w trakcie samego postępowania egzekucyjnego. Nie wystarczy skierowanie egzekucji np. wyłącznie do wierzytelności z rachunku bankowego lub ruchomości, gdyż nie jest to równoznaczne z brakiem innych składników majątkowych, które pozwoliłyby na zaspokojenie roszczeń wierzyciela. Sąd w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności będzie bowiem ustalał czy ze wszystkich składników majątkowych należących do majątku spółki podjęta została bezskuteczna próba egzekucji. Dobrze jest przedstawić sądowi dokumenty wskazujące na to, jakiego rodzaju czynności egzekucyjne były podejmowane w celu ustalenia czy egzekucja prowadzona była ze wszystkich składników majątkowych spółki.

Podstawą do złożenia wniosku o nadanie klauzuli wykonalności jest  art. 7781 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym:

Tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce jawnej, spółce partnerskiej, spółce komandytowej lub spółce komandytowo-akcyjnej sąd nadaje klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikowi ponoszącemu odpowiedzialność bez ograniczenia całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, jak również wtedy, gdy jest oczywiste, że egzekucja ta będzie bezskuteczna.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 242 287e-mail: kancelaria@mkoczan.pl

Inspiracją do tego wpisu jest moja dzisiejsza rozmowa telefoniczna z jedną z czytelniczek bloga, która zapytała mnie czy ma zapłacić dług względem spółki jawnej.

Wątpliwość jej pojawiła się w momencie, w którym powzięła wiadomość, że spółka jawna zawiesiła swoją działalność oraz jeden ze wspólników spółki jawnej zmarł. Czytelniczka zaczęła się obawiać, że zapłacenie w takim momencie długu może być dla niej ryzykowne. Zaczęła się zastanawiać komu w takiej sytuacji dług należy zapłacić.

Jeśli w wyroku dług zasądzono na rzecz spółki uprawnionym podmiotem, na rzecz którego dług powinien zostać spłacony jest spółka. Fakt, że spółka zawiesiła działalność gospodarczą w mojej ocenie nie ma znaczenia. Dopóki spółka nie została wykreślona z rejestru przedsiębiorców przez sąd nadal istnieje.

Nawet jeśli w umowie spółki śmierć wspólnika stanowi przyczynę do rozwiązania spółki to nie jest to równoznaczne w wykreśleniem spółki.  Może to być w takiej sytuacji jedynie przyczyna do wszczęcia postępowania likwidacyjnego spółki jawnej. Do wykreślenia spółki jawnej z rejestru jeszcze daleka droga.

Jeśli więc jesteś dłużnikiem spółki jawnej i nie doszło do wykreślenia spółki jawnej z KRS to dług należy zapłacić na rzecz wierzyciela – spółki jawnej, a nie jej wspólników czy spadkobierców.

 

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 242 287e-mail: kancelaria@mkoczan.pl

6032643143_5f4007cd9d_zJakiś czas temu zadzwonił do mnie Klient, dla którego kiedyś robiłam zmiany w spółce jawnej. Współpraca nam się bardzo dobrze układała. Swoją drogą zawsze cieszy mnie bardzo fakt, że Klienci wracają do mnie z kolejnymi sprawami 🙂

Jego pytanie dotyczyło także spółki jawnej. Podzielił się ze mną szczęśliwą wiadomością, że jego córka wychodzi za mąż. Serdecznie mu więc tego faktu pogratulowałam. W związku z tym, że córka jest wspólnikiem w spółce jawnej Klient w całym tym zabieganiu przedweselnym zaczął się zastanawiać czy nie trzeba przypadkiem czegoś zmienić w KRS, jak już przyszli małżonkowie złożą stosowne oświadczenia.

Podejrzewam, że nie jest to jedyny przypadek w Polsce 😉 więc postanowiłam temat poruszyć na blogu.

Zmiana nazwiska wspólnika w KRS

Zgodnie z art.  26 kodeksu spółek handlowych:

,,§  1. Zgłoszenie spółki jawnej do sądu rejestrowego powinno zawierać:

1) firmę, siedzibę i adres spółki;

2) przedmiot działalności spółki;

3) nazwiska i imiona albo firmy (nazwy) wspólników oraz adresy wspólników albo ich adresy do doręczeń;

4) nazwiska i imiona osób, które są uprawnione do reprezentowania spółki, i sposób reprezentacji.

2. Wszelkie zmiany danych wymienionych w § 1 powinny zostać zgłoszone sądowi rejestrowemu”

Jeśli więc zmienia się nazwisko wspólnika, bądź jakiekolwiek inne dane wskazane wyżej trzeba dokonywać zgłoszenia tych zmian w KRS. Wniosek o wpis do Rejestru powinien być złożony nie później niż w terminie 7 dni od dnia zdarzenia uzasadniającego dokonanie wpisu.

W celu zgłoszenia zmiany nazwiska trzeba będzie wypełnić formularze: KRS-Z1 oraz KRS-ZB. Jeżeli wspólnik jest uprawniony do reprezentowania spółki, również formularz KRS-ZK.

Uwaga! Gdyby nazwisko wspólnika stanowiło człon firmy spółki trzeba by było także zmieniać firmę spółki, a to z kolei się wiąże ze zmianą umowy spółki oraz koniecznością załączenia dodatkowych dokumentów do wniosku.

A co jeśli spóźnisz się ze złożeniem takiego wniosku ?

Sąd rejestrowy w razie stwierdzenia, że obowiązkowy wniosek o wpis do rejestru zmian nie został złożony mimo upływu terminu, wyznaczy dodatkowy siedmiodniowy termin z zagrożeniem, że w razie jego niedotrzymania zastosuje grzywnę przewidzianą w przepisach kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji świadczeń niepieniężnych.

Od słowa do słowa przechodząc przy okazji zapytałam go o to czy pamiętał o złożeniu oświadczenia do KRS o braku obowiązku sporządzenia i złożenia sprawozdania finansowego, na którego złożenie minął już termin (jak myślisz co powiedział ;)- oczywiście, że nie) oraz porozmawialiśmy sobie na temat kwestii ewentualnej intercyzy u przyszłych małżonków.

Warto rozmawiać ze swoimi Klientami 🙂 Warto by także Klienci byli otwarci na konsultacje z prawnikami. W mojej ocenie to, że dziś kogoś nie stać na prawnika to MIT. Większą blokadą jest chyba przełamanie stereotypów o prawnikach.

Jeśli więc chciałbyś dokonać zmian w swojej spółce zapraszam do kontaktu. Do tej pory w swojej praktyce nie mieliśmy jeszcze ani jednego wezwania do uzupełniania braków formalnych, co uważam za sukces i co niewątpliwie przyspiesza rozpoznawanie wniosków przez sądy. Co do długości natomiast postępowania przed KRS możesz przeczytać we wpisie pt. Ile trwa rozpoznanie wniosku przez sąd rejestrowy? Jak widać po komentarzach – bywa różnie…

Photo credit: NickNguyen via Foter.com / CC BY-SA

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 602 242 287e-mail: kancelaria@mkoczan.pl